Własny system treści zamiast zależności od agencji
Aplikacja i automatyzacja, które przejęły planowanie, pierwsze wersje i kontrolę nad publikacjami. Według klienta na organizację i poprawki idzie około 80% mniej pracy.
Sytuacja
Tworzenie contentu było czasochłonne i w dużej mierze zależne od zewnętrznej agencji.
Problem
Każdy materiał wymagał przekazania informacji, wyjaśnienia kontekstu, wprowadzania poprawek i akceptacji. Proces się wydłużał, a firma nie mogła szybko reagować na bieżące wydarzenia, pomysły i potrzeby klientów.
Co zbudowałem
- Zacząłem od analizy dotychczasowego procesu. Potem zbudowałem bazę wiedzy dla AI, połączyłem Kalendarz Google, Dokumenty, n8n i Facebooka, a po testach stworzyłem aplikację razem z osobami, które miały z niej korzystać. Aplikacja pozwala zbierać pomysły, generować tematy i pierwsze wersje postów, planować publikacje, edytować, zatwierdzać i kontrolować status treści.
Co się zmieniło
- Firma ma mniejszą zależność od agencji, krótszy czas przygotowania contentu, uporządkowany proces planowania, większą regularność komunikacji i kontrolę nad przekazem marki.
Rezultat
Firma ma własny, powtarzalny system tworzenia treści zamiast procesu zależnego od pojedynczych osób i ręcznej koordynacji. Według klienta około 80% zasobów wcześniej pochłanianych przez organizację i poprawki można przeznaczyć na co innego.
Status
wdrożenie dla firmy. Budowa: 3 miesiące. Utrzymanie i rozwój: około 1 500 zł miesięcznie. System w codziennym użyciu.
